Era oprogramowania osobistego
50 lat po komputerach osobistych doczekaliśmy się wreszcie oprogramowania osobistego.
Od 50 lat załatwianie czegokolwiek na komputerze oznacza jedno: znaleźć właściwy program i nagiąć do niego swoją pracę. Kupujesz narzędzie zrobione dla wszystkich, uczysz się jego tysiąca przycisków, ustalasz, których dziesięciu naprawdę potrzebujesz, a potem przez resztę dnia skaczesz z aplikacji do aplikacji. Oprogramowanie jest uniwersalne, bo musi takie być. Żeby sprzedać się wszystkim, musi umieć wszystko. Dopasowanie go do siebie zawsze było Twoim zadaniem.
Agenci AI nie przypominają typowego oprogramowania. Bliżej im do asystentów. Można ich nauczyć, z jakich narzędzi korzystasz, podłączyć do Twoich integracji, dać im dostęp do Twoich danych i wytłumaczyć, jak lubisz, żeby wszystko było zrobione. Z tą wiedzą zautomatyzują sporą część Twojej pracy. A wszystko to ze skromnego okienka czatu.
Tyle że rozmowa jako interfejs ma swoje twarde granice. W latach 80. nie bez powodu przesiedliśmy się z zielonych ekranów terminali na bogate interfejsy graficzne. Jako gatunek jesteśmy wzrokowcami — oczekujemy, że interfejs odda to, jak myślimy i pracujemy. Większość zadań nie pasuje do okienka czatu, nawet jeśli agent technicznie poradziłby sobie z nimi w strumieniu tekstu. Zasługujemy na więcej. Zasługujemy na coś pięknego.
Na szczęście ci sami agenci świetnie piszą oprogramowanie — tworzą i wdrażają działający kod w nadludzkim tempie. W ciągu ostatniego roku czy dwóch „vibe coding” eksplodował. W tej chwili na całym świecie zespoły programistów harują, żeby to samo uniwersalne oprogramowanie dla wszystkich produkować dziesięć razy szybciej.
Czat to nie cel podróży
W Saunie wyobrażamy sobie przyszłość, w której to po prostu przestaje mieć sens.
A gdyby tak dostać oprogramowanie całkowicie na miarę — zrobione tylko dla Ciebie, dopasowane dokładnie do zadania, które masz przed sobą? Gdyby w ogóle przestać kupować oprogramowanie i zacząć je robić? Do konkretnej roboty i do niczego więcej. Zbudowane z Twoich danych, Twoich sposobów pracy, Twoich integracji.
Kiedyś produktem było oprogramowanie. Dziś produktem jest Twoja praca, a oprogramowanie to tylko jeden z etapów po drodze.
Oprogramowanie osobiste to oprogramowanie zbudowane dla Ciebie przez agenta AI — ze wszystkiego, co już wie o Tobie i Twoim świecie. To nie vibe coding, nie budujesz „kolejnego SaaS-a” dla całego świata. Budujesz aplikację szytą na miarę, tylko dla siebie albo swojego zespołu, z dokładnie tymi funkcjami, których potrzebujesz do zadań, które masz przed sobą.
Aplikacja, która jest w połowie CRM-em, a w połowie trackerem sprzedaży i sama pisze do segmentów, na których zależy Ci najbardziej?
Aplikacja, która wysyła Ci powiadomienie za każdym razem, gdy odchodzi klient, a do przeglądania takich przypadków ma interfejs jak w Tinderze — przesuwasz w lewo albo w prawo?
Wirtualne, futurystyczne miasto, w którym oznaczasz wiadomości na Slacku jako przeczytane, strzelając do nich neonowymi laserami?
A czemu, do diabła, nie?
Żadna z nich nie jest produktem, który ktoś wypuścił na rynek. Każda to jeden program idealnie dopasowany do jednego sposobu pracy. I powstaje w czasie, w jakim dawniej szukało się strony z ustawieniami w Twoim leciwym systemie.
Oprogramowanie z drukarki 3D
Oprogramowanie osobiste to agent, który rozbudowuje sam siebie o warstwę wizualną. To granica między kupowaniem oprogramowania a możliwością zrobienia go samodzielnie.
W erze vibe codingu nie brakuje narzędzi, dzięki którym ludzie, którzy nie programują, budują oprogramowanie dla świata. Szczerze? Szkoda zachodu. Świat go nie potrzebuje. Prawdziwy cel podróży jest tutaj: oprogramowanie, które robisz, żeby załatwić własną pracę, ukształtowane pod Ciebie i Twój zespół. Zbudowane, wdrożone i hostowane. Wszystko z jednego promptu.
Oprogramowanie było kiedyś czymś sztywnym, do czego trzeba się było dopasować — do jego kształtu, jego ograniczeń, jego sposobu pracy, nie Twojego. Zasypywanie tej przepaści zawsze spadało na Ciebie.
Teraz nie ma już czego zasypywać. To nie Ty dopasowujesz się do oprogramowania. To ono dopasowuje się do Ciebie.
Wypróbuj za darmo na sauna.ai/pl/apps.